Nasze życie z ADHD
ADHD, znane również jako zaburzenie nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, często jest kojarzone z dziećmi. Jednakże ADHD również dotyka osoby dorosłe, wpływając na ich życie zawodowe, emocjonalne oraz prywatne relacje z innymi. I choć objawy ADHD potrafią mieć swoje pozytywne strony to nie leczone, mogą mieć destrukcyjny wpływ na funkcjonowanie człowieka w dorosłym życiu.

Emilia Pietrzkiewicz
O tym, czym jest ADHD i jak z nim żyć, by to życie nadal sprawiało nam radość i satysfakcję, rozmawiamy z Emilią Pietrzkiewicz, psycholożką, pedagożką i socjoterapeutką z Gabinetów Psychologicznych Nitka, która na co dzień prowadzi diagnostykę ADHD dzieci i młodzieży oraz osób dorosłych, a także pracuje terapeutycznie z objawami deficytów uwagi, jak i nadpobudliwością psychoruchową.
Pani Emilio, wyjaśnijmy najpierw, czym tak naprawdę jest ADHD. Czy to choroba, schorzenie? Nierzadko jest tak określane.
ADHD jest zaburzeniem neurozwojowym, z którym się rodzimy. Z ADHD się nie wyrasta. W trakcie życia uczymy się kompensować pewne braki, potrafimy radzić sobie lepiej lub słabiej, jako osoby dorosłe. Aktualnie w kwestii ADHD występuje rozróżnienie. Diagnozujemy ADHD w formie mieszanej, są to trudności z koncentracją uwagi i nadpobudliwość psychoruchowa, czyli impulsywność, nadaktywność. Diagnozujemy te dwa objawy również osobno – może być to ADHD z przewagą trudności z koncentracją uwagi lub przewagą trudności psychoruchowych.
Przy ADHD mówimy o trzech zaburzonych aspektach funkcjonowania: aspekt wykonawczy – zaburzenia pamięci, planowania i organizacji; aspekt regulacji emocji – nadwrażliwość, niska samoocena, nieradzenie sobie z emocjami; i trzeci aspekt związany z relacjami międzyludzkimi – trudności związane z nawiązywaniem i utrzymywaniem relacji.
Czy istnieje rozróżnienie na płeć, jeśli chodzi o ADHD? Zauważyłam, patrząc na osoby dotknięte tym zaburzeniem, że kobiety lepiej sobie z tym radzą, że po nas, tzw. „gołym okiem” tego po prostu nie widać.
Faktycznie z objawami często inaczej radzą sobie mężczyźni, a inaczej kobiety. U kobiet najczęściej występują trudności z koncentracją uwagi. Są to w większości osoby, które dobrze radzą sobie w życiu zawodowym i prywatnym, ale równocześnie, czego często nie widać, borykają się z ogromnym natłokiem myśli. Nie mogą się zorganizować, mają w sobie dużo lęku, niepewności. W tym przypadku ADHD jest trochę ukryte. Na zewnątrz nie widać, że coś się zadziewa. U chłopców i mężczyzn za to częściej spotyka się nadaktywność psychoruchową, częściej popadają w uzależnienia, problemy z prawem. Myślę, że jest to mocno związane z kwestią wychowania. Dziewczynkom często mówi się, żeby były grzeczne, spokojne, uspakaja się je na siłę – mają więc większą umiejętność do dostosowywania się do oczekiwań i warunków. Natomiast kiedy chłopiec biega, skacze, bije, to jego zachowanie spotyka się zazwyczaj z większą dozą zrozumienia. Później to wychodzi w dorosłym życiu.
ADHD jest zaburzeniem, które dotyka często osoby bardzo kreatywne, np. wielu artystów jest „adehadowcami”.
Przy ADHD występuje tzw. hiperskupienie, czyli umiejętność fiksacji np. na jednej wybranej czynności, temacie. Trudności z koncentracją objawiają się wtedy, kiedy musimy zrobić coś, czego nie lubimy, np. w dzieciństwie, kiedy musimy odrobić lekcje, a w życiu dorosłym, kiedy musimy zapłacić rachunki, skupić się na obowiązkach dnia codziennego. W takich sytuacjach osoba z ADHD będzie prokrastynować, zostawiać sprawy do załatwienia na ostatnią chwilę. Natomiast w sytuacji, kiedy taka osoba coś bardzo lubi, czymś bardzo się interesuje, wpada w fiksację na tym punkcie. Tak się intensywnie na tym skupia, że szuka wszelkich informacji dotyczącego jakiegoś konkretnego tematu. Takie osoby z ADHD, które znajdą swojego tzw. konika, coś co je bardzo mocno zainteresuje, mogą to przekuć w sukces. To bardzo istotna informacja, jeśli chodzi o proces wychowania i edukacji. Ważne jest, aby od najmłodszych lat dawać dziecku przestrzeń do poszukiwania swojego miejsca, w którym będzie czuło się dobrze i będzie go ciekawiło. Ważny jest również rodzaj wykonywanej pracy, czy praca zawodowa jest dostosowania do cech danej osoby. Osoba z ADHD odnajdzie się również w pracy dostosowanej do jej potrzeb – gdzie dużo się dzieje, często są nowe projekty wymagające zaangażowania, ma możliwość być w ciągłym ruchu.
Relacje z innymi. Jak one wyglądają w przypadku osób z ADHD?
Przy pogłębionym wywiadzie, w trakcie diagnozy relacje społeczne są obszernym tematem do omówienia. Najczęściej osoby z ADHD mają trudności w relacjach z innymi, chociażby z powodu swojej impulsywności, czy też dlatego, że bardzo szybko się nudzą. Często te relacje są impulsywne, bardzo burzliwe.
Przy całym tym niezwykle ciekawym i szerokim temacie ADHD u osób dorosłych trzeba uważać, by nie popaść w taką tendencję, że: „ok, ja już tak mam i niczego nie zmienię. Niech się teraz inni martwią”. Jednym z pierwszych pytań w trakcie diagnozy jest pytanie o jej celowość. Co diagnoza ma dać pacjentowi, do czego ma się przydać. Ważne, aby pozytywna diagnoza nie stała się rodzajem wymówki, przykrywką na swoje trudności. To tak nie działa. Diagnoza jest po to, aby pacjent zrozumiał rodzaj funkcjonowania mózgu, zrozumiał trudności i zobaczył drogę, która może mu pomóc w lepszym, zdrowszym i wydajniejszym funkcjonowaniu.
Czyli terapia, wsparcie i praca nad sobą?
Zdecydowanie. Zawsze warto szukać pomocy, szczególnie kiedy to utrudnia nasze funkcjonowanie. Na pewno diagnoza jest pierwszym krokiem, żeby zrozumieć i potwierdzić trudności, które występują. Następnie warto opowiedzieć o tym najbliższym. Popytać, poszukać informacji nt. ADHD. Mamy aktualnie ogrom wiedzy na ten temat: literatura, podcasty, szkolenia, grupy wsparcia. Mogą również korzystać z niej osoby, które żyją z osobą z ADHD, do czego namawiam, gdyż to pomoże zrozumieć, czym jest to zaburzenie.
Czy w takim razie da się wyjść z ADHD albo przynajmniej je oswoić, ujarzmić?
Oswoić, ujarzmić – jak najbardziej. Wyleczyć – nie. ADHD to brak dopaminy w mózgu i inaczej funkcjonujący mózg. Dopaminę możemy podnieść np. poprzez dietę, aktywność fizyczną, poprzez robienie rzeczy, które sprawiają nam przyjemność. Ale podstawą jest terapia, w trakcie której uczymy się nowego, codziennego funkcjonowania: organizacji, planowania życia, gdyż często osoby z ADHD żyją w totalnym chaosie. A więc wpływamy na działanie mózgu poprzez jego neuroplastyczność. Uczymy pracy nad motywacją a tym samym poczuciem sprawczości. Nie jest to łatwe, szczególnie w okresie dorosłym, ponieważ nasze schematy myślowe są już ukształtowane. Moim zadaniem jako psychologa jest przeprowadzenie pacjenta przez ścieżkę rozumienia tego, co się z nim dzieje, pokazanie narzędzi i zmotywowania do wprowadzenia ich w życie.
A farmakologia?
Wspomaga pracę mózgu, ucisza natłok myśli. Farmakologia jest wsparciem w leczeniu każdego zaburzenia. Badania naukowe dotyczące ADHD wskazują na mniejszą objętość mózgu, płata czołowego i jąder podstawy mózgu, wskazują również na zmniejszony przepływ krwi w płacie czołowym czy zaburzone połączenia kory mózgowej z móżdżkiem i ciałem migdałowatym. Dlatego też zazwyczaj wprowadzane są leki. Biochemia mózgu się zmienia, ale pewne nasze mechanizmy funkcjonowania nie, a to właśnie o te zmiany chodzi w trakcie terapii.
O wiele łatwiej diagnozuje się najmłodszych. Przy osobach dorosłych nabudowane są już pewne kompensacje, występują często, bo aż w 80%, inne zaburzenia, które się pojawiały na bazie nie leczonego ADHD. W procesie diagnozy bardzo ważne jest spotykanie się z rodzicem osoby dorosłej z ADHD, żeby potwierdzić albo wykluczyć objawy. W procesie diagnostycznym sprawdzamy, czy objawy występowały w dzieciństwie czy pojawiły się w późniejszym okresie życia. Czasami objawy wzmagają się w okresie dojrzewania, pojawiają się trudności z koncentracją, ze snem, natłok myśli, nadruchliwość – to może to też oznaczać, że objawy są oznaką innych zaburzeń czy przeżyć. Mogą pojawić się zaburzenia osobowości albo stany lękowe czy depresyjne, które wywołały objawy zbliżone do ADHD. Diagnoza nie jest prosta, a wskazywane objawy nie zawsze są ADHD.
Czy zatem warto zawalczyć o siebie, o swoje życie?
Życie jest procesem, jest drogą, a więc zawsze mamy szansę na zmianę. Ważne, aby zaburzenie nas nie definiowało, nie determinowało naszego bycia. Należy pamiętać o neuroplastyczności mózgu. Mamy moc działania i zmiany. Ważne, aby diagnoza stała się planem na zmianę, a nie wytłumaczeniem siebie. Dla siebie i swoich najbliższych. W pracy terapeutycznej pracuję nad tym, aby pacjent tę siłę w sobie odkrył.
Dziękuję za rozmowę.




